Komunikat
Tłumacz stronę

Aby przetłumaczyć treść strony na inny język wybierz go z poniższej listy.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki wyślij wiadomość na: kontakt@kronikatalikowskich.com

Spis treści
Logowanie
ostatnia aktualizacja: 2010-09-21 12:20:48
Przejdź do komentarzy (0)
wielkość czcionki: A   A+   A++

Rozdział XIV

Jedną nogą na tamtym świecie

W czerwcu 1955 roku, w okresie żałoby po Jadzi, zmuszony byłem poddać się operacji usunięcia kamieni. Dokonał jej w szpitalu św. Rodziny w Łodzi doc. dr Ludwik Mazurek, narkozę stosował nasz znajomy dr Stanisław Pokrzywnicki. Operacja trwała od 8-ej do 10-ej.

Geniusa przyjechała do Łodzi w przeddzień i zatrzymała się u dr Trzaskowskich. Z samego rana przyszła do szpitala. Portier poinformował ją, że właśnie rozpoczęła się moja operacja i że to nie są godziny odwiedzin, ale może zaczekać w hallu, przy windzie. Jeżeli po skończeniu operacji winda z wózkiem ruszy do góry, oznaczać to będzie, że operacja się udała i wracam na salę, jeżeli natomiast w dół, to do trupiarni.

Wyobrażam sobie co przeżyła moja Geniusia przez te dwie godziny oczekiwania.

Wreszcie ukazał się na korytarzu wózek ze mną. Winda ruszyła do góry.

Kiedy około godziny 13-ej obudziłem się, przy moim łóżku siedziała moja siostra i matka w jednej osobie, moja Geniusia, a na stoliku stały przyniesione przez nią olbrzymie pachnące goździki, cały bukiet.

Pierwsze dwie noce czułem się bardzo źle. Geniusia czuwała przy mnie /za zgodą ordynatora/ razem z najętą pielęgniarką. Na trzecią noc kryzys pooperacyjny minął.



przejdź do początku

Komentarze (0)


Jeszcze nikt nie skomentował tego rozdziału. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

UWAGA! Jeśli posiadasz konto w serwisie zaloguj się. Ułatwisz w ten sposób identyfikację oraz skrócisz czas oczekiwania na pojawienie się Twojego komentarza.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki napisz wiadomość na kontakt@kronikatalikowskich.com



Pozostało ci 2000 znaków


przejdź do początku