Komunikat
Tłumacz stronę

Aby przetłumaczyć treść strony na inny język wybierz go z poniższej listy.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki wyślij wiadomość na: kontakt@kronikatalikowskich.com

Spis treści
Logowanie
ostatnia aktualizacja: 2011-09-12 05:09:23
Przejdź do komentarzy (1)
wielkość czcionki: A   A+   A++

Rozdział XV

Wspomnienie

W roku 1959 na odsłonięciu pomnika bitwy pod Kutnem, spotkałem p. Aldonę Kutrzebinę, zaproszoną przez komitet obchodu na tę uroczystość, jako wdowę po generale Tadeuszu Kutrzebie, dowódcy armii "Poznań".

Spotkaliśmy się na trybunie, wchodziłem bowiem w skład komitetu organizacyjnego uroczystości.

Generałowa mimo znacznego upływu lat od ostatniego naszego widzenia, poznała mnie od razu i poczęliśmy wspominać lata ubiegłe, a między innymi naszych wspólnych znajomych i przyjęcia u dr Sokołowskich. Generałowa miała najświeższe wiadomości o p. Sokołowskiej, jak i o generałowej Inez Piskorowej, z którą kontaktowały się na emigracji w Londynie.

Po śmierci męża na emigracji p. Kutrzebina przywiozła do Warszawy jego zwłoki i tu już na resztę życia pozostała.

Rozmowa nasza na trybunie była utrudniona na skutek niekończących się przemówień. Generałowa przyjechała z Warszawy wraz z pułkownikiem Szacherskim, dowódcą poznańskiego 7 pułku kawalerii z 1939 roku, i jego córką samochodem użyczonym jej przez ministra Rusinka, ale samochód ten został zablokowany na parkingu przez tłumy. Toteż poprosiłem przewodniczącego powiatowej rady o użyczenie jego samochodu, stojącego za trybuną. Pozostawiając chwilowo zebranie, na życzenie p. Kutrzebiny, pojechaliśmy na cmentarz rzymsko-kat. w Kutnie na groby żołnierzy z 1939 roku. Pod pomnikiem ku ich pamięci generałowa złożyła przywiezioną ze sobą wiązankę goździków, zaś córka płk. Szacherskiego zrobiła pamiątkowe zdjęcia.

Kiedy powróciliśmy do parku Traugutta, pomnik był już odsłonięty. Generałowa wpisała się do księgi pamiątkowej i złożyła kwiaty na płycie.

Z późniejszej rozmowy z nią wywnioskowałem, że jej sytuacja majątkowa nie była najlepsza, że sprawa emerytury po mężu nie została jeszcze ostatecznie uregulowana. Pragnęła skontaktować się z przybyłym na uroczystości generałem Zarzyckim w tej właśnie sprawie. Do projektowanego spotkania nie doszło, bowiem generał Zarzycki gdzieś odjechał.

Odprowadziłem panie do ich samochodu i pożegnałem. Wymieniliśmy z płk. Szacherskim adresy i telefony. Znał on, jak się okazało bardzo blisko płk. Michała Talikowskiego z okresu wspólnych studiów w Wyższej Szkole Wojennej, której ówczesnym komendantem był generał Tadeusz Kutrzeba.



przejdź do początku

Komentarze (1)

    • avatar
    • Kinga Kamińska
    • napisał(-a) 2014-07-09
    Generałowa Maria Inez Piskorowa zmarła w 1932 roku. (gen. Tadeusz Piskor był kuzynem mojego dziadka, mjr. Władysława Kuleszy).
    Generałowa Kutrzebina mogła się na emigracji kontaktować z drugą żoną generała Piskora, Lucyną.

Dodaj komentarz

UWAGA! Jeśli posiadasz konto w serwisie zaloguj się. Ułatwisz w ten sposób identyfikację oraz skrócisz czas oczekiwania na pojawienie się Twojego komentarza.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki napisz wiadomość na kontakt@kronikatalikowskich.com



Pozostało ci 2000 znaków


przejdź do początku