Komunikat
Tłumacz stronę

Aby przetłumaczyć treść strony na inny język wybierz go z poniższej listy.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki wyślij wiadomość na: kontakt@kronikatalikowskich.com

Spis treści
Zdjęcia do rozdziału
Logowanie
ostatnia aktualizacja: 2014-04-24 09:15:45
Przejdź do komentarzy (0)
wielkość czcionki: A   A+   A++

Rozdział II

Przyrodni

O przyrodnim rodzeństwie tj. dzieciach dziadka z trzecią żoną Marią z Budzyńskich, ojciec zawsze serdecznie wyrażał się o najstarszej siostrze Mani, zamężnej za Leonem Marcolla, prokuratorem Sądu Okręgowego w Irkucku, a ostatnio sędzią Sądu Najwyższego w Warszawie. Była to rodzina pochodzenia włoskiego, jeden z jego braci był Generał Gubernatorem na Syberii, a w czasie Rewolucji senatorem w rządzie Admirała Kołczaka. Drugi brat był inżynierem, służył początkowo w wojsku carskim, po 1918 roku w wojsku polskim w Warszawie w randze pułkownika-inżyniera.

Do pierwszej wojny światowej, wujostwo stale mieszkali na Syberii, ilekroć jednak przyjeżdżali do Warszawy ciotka zawsze odwiedzała ojca. Byli z sobą zżyci, ojciec był dla niej tym „starszym bratem”, z  którym wiązały się wspomnienia dzieciństwa.

Bardzo przystojna brunetka o pięknych oczach, podobną była z urody do dziadka Wojciecha. Opowiadała tak ciekawie o dziwach klimatu i warunkach bytu na Syberii, że słuchaliśmy jej z zapartym tchem. Zmarła na Syberii, pozostawiła 4-ch synów Tadeusza, Jerzego  , Antoniego i Kazimierza, którzy po pierwszej wojnie światowej powrócili z ojcem swoim do Polski.

Przyrodni brat ojca Hipolit-Józef, urzędnik Banku Handlowego w Warszawie, ożeniony był z Haliną Daszkiewiczówną. Jedyny ich syn Mieczysław zginął w 1944 w Powstaniu.

Były jeszcze dwie siostry przyrodnie Natalia-Anna zamężna Paciorkowska i Teodora-Zofia zamężna Zipser, z którymi jednak - z uwagi na wpływ macochy - ojciec utrzymywał tylko sytuacyjne kontakty, aczkolwiek osobiście nie miał żadnych nieporozumień ani z jedną, ani z drugą.

Syn Teodory Zipser, Gustaw [1], po drugiej wojnie światowej przyjął nazwisko panieńskie matki Talikowski. Praktykuje w Warszawie, jako adwokat, radca prawny. Ma córkę jedynaczkę.

Był jeszcze Wojciech-Stanisław, najmłodszy z synów macochy. Ten, jak mówiono w rodzinie, zmarnował się. Nie chciał się uczyć, był przedmiotem stałej troski i zmartwień matki. Oddawany na różne praktyki i do rzemiosła, nigdzie nie zagrzał miejsca, niczego się nie nauczył, liczył ciągle na pomoc matki. Był przystojnym brunetem o ognistych oczach. Ożenił się bez wiedzy rodziny z jakąś śpiewaczką z nocnych teatrzyków. Potem rozszedł się z nią, a właściwie to podobno ona z innym uciekła. Rozpił się do reszty, stracił zdrowie i zmarł. Potomstwa nie zostawił.



przejdź do początku

Przypisy i rozwinięcia encyklopedyczne

  • [1] - Przypis ten powstał ponieważ tekst jest różny od oryginału. Sprawę przybliży uwaga Jacka Talikowskiego, jaką poczynił sprawdzając ten tekst z zachowanym oryginałem. A oto ona: "radca prawny" to zostało dopisane ręcznie, należy to sprawdzić. Gustaw przychodził do Romana Talikowskiego, a nawet pożyczył kronikę do przeczytania. "radca prawny" to jego wpis. Jego przeszłość nie jest jasna, figuruje a liście IPN BU 709/613 jako Zipser Talikowski Gustaw.
    W wyniku wymiany poglądów ustaliliśmy, że my faktów nie będziemy tuszować, ani pomijać. Na razie nic więcej nie możemy napisać, czas przyniesie może więcej danych. Lista IPN jest do tej pory dla nas niedostępna.



    Suplement dotyczący Marii Talikowskiej-Marcolla. Spisany i autoryzowany przez córkę Jerzego Marcolla, Catherine.

    Rodzina Marcolla . Włoski żołnierz Napoleona, ranny pod Berezyną, w drodze powrotnej żeni się z Polką, osiada w Polsce. Potomek żołnierza, czując się Polakiem bierze udział w powstaniach przeciwko carowi, za co zostaje wywieziony na Syberię. Po odbyciu zesłania nie może wrócić do Polski, musi tam się osiedlić, wybiera Irkutsk. Syn jego - Leon Krystian Marcolla (1868-1944) urodzony w Irkutsku pojechał do Warszawy, studiować prawo. Spotkał tam Marię Talikowską (1870-1922), z którą wziął ślub. W tym związku urodziło się pięcioro dzieci ; Tadeusz (1896-1977), Jerzy (1900-1983), Kazimierz (1905-1995), Helena (1910-), Antoni (1912-1996).

    Życiorys Jerzego.  Dzieciństwo Jerzy spędził pod surowym okiem ojca - sędziego i prokuratora. Młodość przypadła podczas Rewolucji Rosyjskiej. Ojciec Leon stracił pracę, Jerzy aby utrzymać rodzinę podejmuje się różnych prac, kradnie drzewo na opał. W 1919 rodzina wraca do Polski, Maria umiera na raka piersi, Jerzy bierze udział w wojnie z bolszewikami w 1920 roku. Ojciec - Leon dostaje nominację na prawnika Sądu Najwyższego Polski, ponownie się żeni . Jerzy w 1924 żeni się z kuzynką Stanisławą Marcolla. Pomimo urodzenia się trzech córek : Stefanii, Marii i Wacławy małżeństwo się rozpada w 1934 roku. Jerzy w międzyczasie kończy Szkołę Nauk Politycznych i pracuje w Ministerstwie Obrony Narodowej. W 1939 wybucha wojna, Jerzy jest zmobilizowany i wysłany na wschodni front. Po walce jest wzięty do niewoli przez Rosjan i wysłany do obozu. Dzięki biegłej znajomości rosyjskiego i udawaniu "ciemnego chłopa, mużika", udaje mu się zbiec. Pożegnawszy się z ojcem w Lublinie, Jerzy przedziera się do Francji, przez Czechy, Węgry i Włochy. Po wielu przygodach, dociera szczęśliwie do Francji i wstępuje  do 4 Pułku, 2 Dywizji Polskich Strzelców Pieszych . Bierze udział w walkach z Niemcami w okolicach Belfort, przy granicy Szwajcarskiej. Po kapitulacji Francji, jest internowany w Szwajcarii. Ucieka ze Szwajcarii do Francji aby kontynuować walkę. Wzięty do niewoli przez Niemców, osadzony w obozie jenieckim , wyskakuje z pociągu podczas transportu, umyka pogoni z psami, wraca do Szwajcarii. Tam pracuje przy wyrębie lasów ale też studiuje, poznaje swoją przyszłą żonę Gertrudę Schonholzer,(Szwajcarkę). Po skończonej wojnie zostaje we Francji. W międzyczasie jego była żona Stanisława i trzy córki przeżyły okupację niemiecką,  Powstanie Warszawskie, obóz pracy w Niemczech i dostały się do Anglii. Jerzy wyjeżdża do Anglii, pracuje w kopalni węgla, spotyka się z córkami. W 1949 spotyka się z Trudą, chcą razem osiedlić się we Francji, jadą do południowej Francji gdzie kupują zrujnowaną farmę. Przychodzi na świat córka, Catherine. Przeżyli tam resztę życia i tam są pochowani.

przejdź do początku

Komentarze (0)


Jeszcze nikt nie skomentował tego rozdziału. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

UWAGA! Jeśli posiadasz konto w serwisie zaloguj się. Ułatwisz w ten sposób identyfikację oraz skrócisz czas oczekiwania na pojawienie się Twojego komentarza.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki napisz wiadomość na kontakt@kronikatalikowskich.com



Pozostało ci 2000 znaków


przejdź do początku