Komunikat
Tłumacz stronę

Aby przetłumaczyć treść strony na inny język wybierz go z poniższej listy.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki wyślij wiadomość na: kontakt@kronikatalikowskich.com

Spis treści
Logowanie
ostatnia aktualizacja: 2009-12-09 20:54:15
Przejdź do komentarzy (0)
wielkość czcionki: A   A+   A++

Rozdział II

Stanisław /1891-1915/

Nie zdradzał większego zainteresowania naukami "ścisłymi" miał natomiast bystry umysł i jak się to mówi, głowę do interesów, toteż uradzono, że zostanie kupcem.

Po ukończeniu 6-ciu klas gimnazjum i dokształceniu na kursach księgowości, wyjechał na praktykę handlową do Francji. O wyborze kraju zadecydowała posiadana z domu znajomość języka francuskiego.

W tym czasie Reymontowie zamieszkiwali stale w Paryżu. Na prośbę rodziców, Reymont umieścił go w wielkim domu towarowym, przy czym oboje zajęli się urządzaniem Stasia w nowym środowisku. Z pieniędzy asygnowanych przez ojca dokonywali wspólnie ze Stasiem niezbędnych zakupów. Stasio pisał pełne zachwytu listy i o korzyściach, jakie mu daje praktyka handlowa.

Wybuch Pierwszej Wojny Światowej zniweczył jego nadzieje, został odcięty od kraju. Reymontowie już wcześniej wyjechali.

Pod impulsem powszechnego patriotyzmu zgłosił się na ochotnika do armii francuskiej, do pułku grenadierów. Już w czasie ćwiczeń rekruckich zaziębił się i zachorował na zapalenie płuc.

Zmarł w roku 1915 w szpitalu wojskowym w Paryżu, gdzie też został pochowany.

Wkrótce po Pierwszej Wojnie, Reymontowie powrócili do Francji. Na zlecenie ojca, zakupili plac z grobem Stasia na własność wieczystą. Ojciec zamierzał sprowadzić jego prochy do Polski. Miałem w Warszawie pisaną ręka ojca notatkę z nazwą cmentarza i numerem grobu Stasia, niestety, wszystko spłonęło.

Stasio pozostawił po sobie dobre, serdeczne wspomnienie, jako brat i towarzysz mego dzieciństwa, zawsze wesoły, ruchliwy, pierwszy do psot i pełen niewyczerpanych pomysłów.

przejdź do początku

Komentarze (0)


Jeszcze nikt nie skomentował tego rozdziału. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

UWAGA! Jeśli posiadasz konto w serwisie zaloguj się. Ułatwisz w ten sposób identyfikację oraz skrócisz czas oczekiwania na pojawienie się Twojego komentarza.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki napisz wiadomość na kontakt@kronikatalikowskich.com



Pozostało ci 2000 znaków


przejdź do początku