Komunikat
Tłumacz stronę

Aby przetłumaczyć treść strony na inny język wybierz go z poniższej listy.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki wyślij wiadomość na: kontakt@kronikatalikowskich.com

Spis treści
Logowanie
ostatnia aktualizacja: 2010-08-23 10:25:45
Przejdź do komentarzy (0)
wielkość czcionki: A   A+   A++

Krótka historia Sagi

rodzinne_small.jpg
Jacek Talikowski

Zdając sobie sprawę jakie straszne spustoszenie i niepowetowane straty poniosła nasza rodzina za czasów Zygmunta III, Potopu Szwedzkiego, wojen kozackich, Rosyjskiej Rewolucji, Pierwszej Wojny Światowej, Drugiej Wojny Światowej, Powstania Warszawskiego, a następnie powojennej rosyjskiej okupacji, czuje się w obowiązku przechować i udostępnić dla jej przyszłych pokoleń Kronikę Rodziny Talikowiczów-Talikowskich.

Jest to opis zwyczajów i tradycji naszej rodziny, świata którego już nie ma, spisana przez mec. Stefana Wojciecha Talikowskiego w 1963 roku.

Na podstawie analizy Kroniki i innych źródeł, niemałym nakładem czasu, udało mi się też odtworzyć Drzewo Genealogiczne Talikowskich, które również jest dostępne na internecie dla członków rodziny.

Po emigracji do Australii w 1984 roku, sponsorowałem innych członków rodziny Talikowskich tworząc w ten sposób australijską gałąź. Wiedząc, że rodzina ma swoich przedstawicieli w Polsce, Anglii, Ameryce, Kanadzie, Australii a może i w innych zakątkach świata, pragnąłbym aby ta kronika była spoiwem łączącym nas, Talikowskich.

Podczas jednej z moich wizyt w Polsce, będąc w Kutnie, u dr. Wacława Wieszczyckiego (syna Marii Wieszczyckiej z domu Talikowskiej, córki Michała) i jego żony Wiesi, widząc że kartki Kroniki żółkną i kruszeją, powstał pomysł przepisania Kroniki w komputerowym formacie.

Kto tego nie robił ten nie wie ile to wymaga czasu i wysiłku. Koordynacji całego przedsięwzięcia podjął się Wacław. Kronika zachowała zgodność z oryginałem, swoje wartości historyczne i stylistyczne, ale ponieważ pisana jest językiem mało zrozumiałym dla współczesnych czytelników, została poddana pewnej obróbce lingwistycznej, która ją uczyniła bardziej dostępną i przejrzystą.

Wprowadzone zostały pewne komputerowe udogodnienia, indeksy, dodana została cała masa zdjęć nieznanych Stefanowi.

Stefan nazwał swoje dzieło "Kronika", z myślą zapewne słuszną, że jest ostatnim przedstawicielem pewnej epoki. Moim i Wacusia zdaniem bardziej trafnie byłoby nazwać to dzieło "Saga", jako że chcemy aby wszyscy Talikowscy, po mieczu, bądź po kądzieli dopisywali swoje wspomnienia, komentarze, dodawali swoje zdjęcia, plany na przyszłość, etc.

Chcemy aby nowe oraz dalsze części Sagi były dostępne dla całej rodziny z możliwością rozszerzania jej i ożywiania.

Pragnę podziękować przede wszystkim Wacławowi Wieszczyckiemu i jego żonie Wiesławie za trud przepisania Kroniki oraz koordynacje całego przedsięwzięcia, panu Jerzemu Kopciowi za lingwistyczna korektę oraz Maćkowi Górnisiewiczowi za opracowanie Sagi w komputerowej wersji i umieszczenie na internecie.


Jacek Talikowski
Perth, Australia
24-11-2009



przejdź do początku

Komentarze (0)


Jeszcze nikt nie skomentował tego rozdziału. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

UWAGA! Jeśli posiadasz konto w serwisie zaloguj się. Ułatwisz w ten sposób identyfikację oraz skrócisz czas oczekiwania na pojawienie się Twojego komentarza.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki napisz wiadomość na kontakt@kronikatalikowskich.com



Pozostało ci 2000 znaków


przejdź do początku