Komunikat
Tłumacz stronę

Aby przetłumaczyć treść strony na inny język wybierz go z poniższej listy.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki wyślij wiadomość na: kontakt@kronikatalikowskich.com

Spis treści
Logowanie
ostatnia aktualizacja: 2010-08-29 09:19:17
Przejdź do komentarzy (0)
wielkość czcionki: A   A+   A++

Rozdział V

Tradycjonalizm

Chociaż lata mego dzieciństwa, które opisuję, należały formalnie już do wieku XX-go, przecież prądy fin de siécle /w org.: fin de siecleu/ w minimalnym tylko stopniu przenikały do mego środowiska.

Starsze pokolenie żyło minionym wiekiem XIX-tym. To był wiek ich przodków, który zgromadził kapitał moralny i materialny rodzin i nawarstwił tradycję tak silnie, że lada nowinkarski powiew nie był w stanie naruszyć starego porządku. Myśmy wszyscy kochali naszych rodziców, naszych dziadków, naszą przeszłość. Nic nie zmienialiśmy w istniejącym porządku rzeczy i nie odczuwaliśmy potrzeby zmiany. Stąd, bezmała do I-ej Wojny Światowej, prócz tego żeśmy korzystali ze zdobyczy kultury materialnej, wszystko inne trwało u nas po dawnemu.

Ten konserwatyzm znajdował swe odbicie w poglądach, w obyczaju, nawet w strojach. Było w złym tonie ubierać się wedle najnowszych fasonów. Trzeba było odczekać i dopiero wybrać to, co się przyjęło. To samo dotyczyło życia rodzinnego i towarzyskiego. Tylko ludzie, którzy nie mają przeszłości, albo się z nią kryją, skorzy są do zmiany skóry.

Każdy przewrót socjalny wynosząc z dna nowe warstwy społeczne, burzy przeszłość w jej różnorodnych przejawach, aby zmniejszyć, bądź ukryć jaskrawość różnic kulturalnych wynikających z porównania tego co jest z tym co było. Dla nas teraźniejszość była nierozerwalnie związana z przeszłością, była jej odmłodzoną w formie kontynuacją, z niej czerpała swą treść, swe wartości emocjonalne.

W owych latach zaboru, wszyscy czuliśmy się gospodarzami tej ziemi, odpowiedzialnymi za jej losy, strażnikami jej obyczaju. To co niegdyś było atrybutem stanu szlacheckiego, teraz stało się zwłaszcza w Warszawie udziałem inteligencji, światłego mieszczaństwa, które z kolei, niejednokrotnie tkwiły korzeniami swych rodów w stanie szlacheckim.



przejdź do początku

Komentarze (0)


Jeszcze nikt nie skomentował tego rozdziału. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

UWAGA! Jeśli posiadasz konto w serwisie zaloguj się. Ułatwisz w ten sposób identyfikację oraz skrócisz czas oczekiwania na pojawienie się Twojego komentarza.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki napisz wiadomość na kontakt@kronikatalikowskich.com



Pozostało ci 2000 znaków


przejdź do początku