Komunikat
Tłumacz stronę

Aby przetłumaczyć treść strony na inny język wybierz go z poniższej listy.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki wyślij wiadomość na: kontakt@kronikatalikowskich.com

Spis treści
Logowanie
ostatnia aktualizacja: 2010-08-31 15:29:33
Przejdź do komentarzy (0)
wielkość czcionki: A   A+   A++

Rozdział VIII

Przewrót majowy

Wypadki majowe 1926 roku zastały mnie w domu rejentostwa Hettlingerów na Chocimskiej. Ktoś telefonował, że oddziały oddane Piłsudskiemu rozpoczęły akcję w mieście i dążą do zagarnięcia władzy.

Natychmiast połączyłem się z domem, przekazałem tę wiadomość i zapowiedziałem mój niezwłoczny powrót.

W mieście już widać było ożywiony ruch, jakieś ogólne nerwowe podniecenie. Z daleka dochodziły odgłosy strzałów.

W domu zastałem wszystkich z wyjątkiem Julka, który z kilkunastoma harcerzami z drużyny szkolnej, wyruszył nie dawno na wycieczkę za miasto. Nikt nie znał nawet kierunku, w jakim się udali. Byliśmy tym bardzo zdenerwowani. Już miałem wyjść do gimnazjum Św. Stanisława, aby się dowiedzieć, dokąd wyruszyła ta nieszczęsna wycieczka, kiedy drzwi otworzyły się i wszedł Julek zdrów i cały.

Cóż się okazało, jednym z harcerzy był syn adwokata Kozłowskiego, który na szczęście podał ojcu kierunek wycieczki. Adwokat Kozłowski, widząc na co się zanosi, złapał taksówkę, dogonił harcerzy już za rogatką miejską, załadował wszystkich, jak się dało na tę taksówkę i przywiózł do miasta, skąd się chłopcy rozeszli każdy do swego domu.

Sympatie nasze były po stronie legalnego rządu.

Kiedy nadeszły pułki poznańskie, wierne rządowi i konstytucji, rozgorzały walki na Woli.

Widzieliśmy z balkonów transporty rannych, odwożonych do szpitala Św. Ducha. Pamiętam przejmujący widok: na otwartym samochodzie osobowym, na noszach, leżał wojskowy z rozszarpanym brzuchem. Samochód pędził, dając bez przerwy sygnał. Widok ten zmuszał przechodniów do zatrzymania się i refleksji nad bratobójczym charakterem toczących się walk.

Na Placu Zamkowym, zginął wówczas porucznik Szczepan Olchowicz, brat mego przyjaciela adw. Janusza Olchowicza.



przejdź do początku

Komentarze (0)


Jeszcze nikt nie skomentował tego rozdziału. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

UWAGA! Jeśli posiadasz konto w serwisie zaloguj się. Ułatwisz w ten sposób identyfikację oraz skrócisz czas oczekiwania na pojawienie się Twojego komentarza.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki napisz wiadomość na kontakt@kronikatalikowskich.com



Pozostało ci 2000 znaków


przejdź do początku