Komunikat
Tłumacz stronę

Aby przetłumaczyć treść strony na inny język wybierz go z poniższej listy.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki wyślij wiadomość na: kontakt@kronikatalikowskich.com

Spis treści
Logowanie
ostatnia aktualizacja: 2011-09-09 16:59:53
Przejdź do komentarzy (0)
wielkość czcionki: A   A+   A++

Rozdział XII

Czerwiec 1940 – Upadek Paryża

Wstrząsającym przeżyciem była dla nas wiadomość o zajęciu przez Niemców Paryża. Zdawało się, że runęła ostatnia nadzieja na odmianę, że skoro Francja uległa, potęga Niemiec jest niezwyciężona, zaś nasz los - przesądzony.

Wierzyliśmy we Francję, spodziewaliśmy się od niej pomocy, jakieś atawistyczne nadzieje wiązały nas z drugą Ojczyzną, toteż na wieść o upadku Paryża - cierpieliśmy, jak po stracie kogoś bliskiego. Każdy, komu przekazywaliśmy tą tragiczną wiadomość, reagował w podobny sposób.

Jeszcze żyły w nas wspomnienia bohaterskiej Francji z lat 1914-1918. Nie wiedzieliśmy o zmianach, jakie zaszły w psychice Francuzów, tych Francuzów 1940 roku, którzy nie chcieli się bić, bo uważali, że nie mają o co, skoro Niemcy gwarantowali im zachowanie niepodległości.

Myśmy tego wszystkiego wówczas nie byli w stanie pojąć, nam nikt niczego nie obiecywał, nas Niemcy zdecydowali zetrzeć z powierzchni ziemi, mieliśmy się stać nawozem pod kulturę niemiecką na wschodzie.

Rozumieliśmy, że upadek Paryża świadczy o klęsce militarnej Francji, ale któż mógł przewidzieć, że już wkrótce spowoduje ona polityczne odosobnienie Francji, jej nieobecność na konferencji jałtańskiej, co w pewnym stopniu ułatwiło Rooseveltowi zdradę Polski.



przejdź do początku

Komentarze (0)


Jeszcze nikt nie skomentował tego rozdziału. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

UWAGA! Jeśli posiadasz konto w serwisie zaloguj się. Ułatwisz w ten sposób identyfikację oraz skrócisz czas oczekiwania na pojawienie się Twojego komentarza.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki napisz wiadomość na kontakt@kronikatalikowskich.com



Pozostało ci 2000 znaków


przejdź do początku