Komunikat
Tłumacz stronę

Aby przetłumaczyć treść strony na inny język wybierz go z poniższej listy.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki wyślij wiadomość na: kontakt@kronikatalikowskich.com

Spis treści
Logowanie
ostatnia aktualizacja: 2010-01-12 21:54:14
Przejdź do komentarzy (0)
wielkość czcionki: A   A+   A++

Rozdział XIII

Wybuch Powstania

Około godziny 16-ej padły pierwsze serie strzałów na rogu Solnej i Elektoralnej od strony Hal Mirowskich, zaś po niespełna godzinie na Chłodnej i Żelaznej.

Po krótkiej konsternacji, ludność pojęła, że to wybuch dawno spodziewanego powstania. Przygotowywane w konspiracji nie było tajemnicą dla większości rodzin uczestników, nie było również tajemnicą dla Niemców, toteż każdy pragnął czym prędzej powrócić do domu, połączyć się ze swymi bliskimi. Był więc gorączkowy pośpiech, ale nie było paniki. Każdy przechodzień zdawał się rozumieć niezwykłość chwili. Od pierwszego wystrzału Warszawa uznała Powstanie za swoje.

Nas wybuch Powstania zastał wszystkich w domu. Jasio już dawno poszedł na koncentrację. Była u nas Marysia T., bez ryzyka już nie mogła wrócić na Sienną, ani nawet do rodziców na Solną.

Strzelanina wzmagała się, ostatnie riksze zjeżdżały z ulic. Chcieliśmy koniecznie wiedzieć, co się dzieje. Toteż, kiedy akcja przeniosła się na skrzyżowanie Solnej z Elektoralną, położyliśmy się w progu balkonu, na podłodze i przez otwarte drzwi do wewnątrz chronieni przez betonową płytę balkonu, obserwowaliśmy ulicę w obu kierunkach.

O ile z początku widziało się jeszcze Niemców na rogu Solnej, to później gęste strzały naszych od Hal Mirowskich zepchnęły ich do Leszna.

W opustoszałej ulicy spostrzegliśmy naraz pędzący w stronę Woli motocykl z przyczepą, a w nim oficerów polskich z opaskami powstańczymi. Po tym przejechał samochód z majorem A.K. Na widok naszych mundurów, ludność nie zwracając uwagi na obstrzał od strony Żelaznej, powychodziła z bram, gotowa na wszystko. Wypadki wskazywały, że nasza dzielnica została opanowana przez powstańców - wyzwolona.

Oto kroczy trotuarem partol Armii Krajowej z bronią w pogotowiu, młodzi chłopcy z granatami za pasem, w ubraniach cywilnych, ale z opaskami powstańczymi o barwach narodowych i z bronią, to najważniejsze. Na czele oficer...

Dzień dogasa szybko wśród strzelaniny, chwilami chaotycznej. Jesteśmy wolni!



przejdź do początku

Komentarze (0)


Jeszcze nikt nie skomentował tego rozdziału. Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz

UWAGA! Jeśli posiadasz konto w serwisie zaloguj się. Ułatwisz w ten sposób identyfikację oraz skrócisz czas oczekiwania na pojawienie się Twojego komentarza.

Jeśli chcesz się skontaktować z redaktorami kroniki napisz wiadomość na kontakt@kronikatalikowskich.com



Pozostało ci 2000 znaków


przejdź do początku